Epidemiologiczne zagrożenie na Węgrzech: władze rozmieszczają wojsko.

Epidemiologiczne zagrożenie na Węgrzech: władze rozmieszczają wojsko
Epidemiologiczne zagrożenie na Węgrzech: władze rozmieszczają wojsko
Węgry zmagają się z wybuchem jęczmienia w północno-zachodnim regionie, wprowadzając dodatkowe środki dezynfekcji i angażując wojsko. Choroba została po raz pierwszy wykryta na farmie bydła od 50 lat. Prawdopodobne wprowadzenie ograniczeń handlowych stało się powodem zaostrzenia środków.

Wirus rozprzestrzenił się również na Słowację, gdzie stwierdzono ogniska infekcji w pięciu miejscach. Zatem rząd kraju zaostrza środki kontrolne.

Węgry również wzmacniają środki bezpieczeństwa, ustanawiając punkty dezynfekcji na przejściach granicznych i zjazdach z autostrad w północno-zachodnim regionie, aby uniknąć rozprzestrzenienia się wirusa poza obszar choroby.

Stan na 2 kwietnia wykazał już nowe przypadki zakażenia na dwóch farmach. Łącznie ponad 3500 sztuk bydła cierpiało z powodu choroby.

Węgry mają ponad 861 tys. sztuk bydła, co stanowi 1,2% całkowitego pogłowia w Unii Europejskiej.

Wybuchy jęczmienia i utrata preferencyjnego bezcłowego statusu UE mogą wpływać na ceny surowców mlecznych na Ukrainie. Tak stwierdził analityk Stowarzyszenia Producentów Mleka Giorgi Kuchaleishvili.

Ostatnio Węgry zmagały się z poważnym zagrożeniem w związku z wybuchem jęczmienia. Aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenieniu się wirusa, władze kraju podejmują aktywne środki dezynfekcji i angażują wojsko. Węgry współpracują również z sąsiednimi krajami, aby ograniczyć rozprzestrzenienie się infekcji. Ta sytuacja może znacząco wpływać na sektor rolniczy Ukrainy, zwłaszcza na ceny surowców mlecznych. Producenci rolni są zaniepokojeni i dążą do rozwiązania tego problemu wspólnymi siłami. Warto zauważyć, że nie jest to pierwszy przypadek choroby jęczmienia, dlatego należy szczególnie zwrócić uwagę na kontrolę produkcji i odpowiednią dezynfekcję, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenieniu się wirusa.


Czytaj także

Reklama